Nasza czytelniczka pisze list do przyszłego wnuka Dudy. "Nikt nie mówi do Twoich dziadków, że są mordami zdradzieckimi"

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
"Drogie dziecko, ten list jest o nadziei, o wartościach, o dumie, o marzeniach…, ale też o zaprzepaszczeniu szans i wstydzie. Piszę go akurat teraz, ponieważ w kraju, na którego czele ma zaszczyt stać Twój dziadek – Prezydent Andrzej Duda, dokonują się rzeczy przełomowe dla społeczeństwa, dla narodu – na teraz i na przyszłość. Do Ciebie więc kieruję te słowa, jako spadkobiercy obecnych poczynań – pisze nasza czytelniczka – Ewa z Krakowa.

Jestem psychologiem, pracuję z dziećmi, ale również z dorosłymi. Słucham historii smutnych, radosnych, przerażających. Stąd wiem na pewno, że to nasi przodkowie, nasi dziadkowie, nasi rodzice nas kształtują. To oni mają ogromny wpływ na nasze życie. Tak też będzie z Twoją historią, która wyjątkowo mocno splata się z historią Polski poprzez osobę Twojego dziadka.
Historie mogą być dwie – oczywiście z wieloma odcieniami szarości, bo życie nie jest ani białe, ani czarne. Ma różne kolory, różne zabarwienia. Chcesz je poznać?



Pierwsza:
Jesteś nastolatkiem, masz wspaniałych rodziców, przyjaciół. Twoje dzieciństwo jest pełne miłości, szacunku. Żyjesz w cudownym kraju, to napawa Cię dumą. Nie musisz być świadkiem tego, że ludzie wychodzą na ulice, aby bronić podstawowych wartości. Nikt nie określa Ciebie "gorszym sortem". Nie słyszysz dookoła słów pełnych agresji i nienawiści. Nikt nie mówi do Twoich rodziców, do Twoich dziadków, że są "mordami zdradzieckimi". Nie zalewa Cię internetowa fala hejtu. Wychowano Cię na dobrego człowieka, który szanuje innych bez względu na pochodzenie, rasę, wyznanie czy orientację seksualną. Nie musisz akceptować czyichś wyborów, ale szanujesz inność. Może zakochujesz się w dziewczynie, która jest innego wyzwania? Może masz chłopaka obcokrajowca? Nie wiem. Może.

Ale jedno jest pewne: chodzisz do szkoły z podniesioną głową. Na lekcjach historii uczysz się o swoim dziadku – dla Ciebie to Dziadek – dla innych Prezydent. Napawa Cię DUMĄ fakt, że Twoi koledzy, przyjaciele uczą się o przywódcy, który obronił demokrację. O człowieku, który stał się symbolem wolności. O człowieku, który być może zapobiegł kolejnym dramatycznym wydarzeniom w naszym kraju, kiedy nie złożył podpisu pod ustawą o Sądzie Najwyższym. O człowieku, który pomimo wszystko, niemal heroicznie stanął na wysokości swojego urzędu i zaczął odbudowywać swoje imię. O człowieku, któremu "DZIĘKUJĘ" w lipcu 2017 roku powiedziały MILIONY POLAKÓW. Ludzie popełniają błędy, ale najważniejsze, by umieć je naprawić i to zrobić. Możesz więc być DUMNY, młody spadkobierco idei wolności i demokracji, ze swojego Dziadka, który uszanował to, co zapisane jest w Konstytucji, co mówił jego Mistrz – św. p. Lech Kaczyński.

Kochane dziecko, niestety Twoja historia może być zupełnie inna.

Możesz być nastolatkiem, nadal radosnym i uśmiechniętym, możesz mieć cudownych rodziców, ale niestety na lekcjach historii pochylasz głowę ze WSTYDU. Wstyd to uczucie, które będzie Ci towarzyszyło całe życie. Na lekcjach historii Ty i Twoi koledzy będziecie się uczuć o Twoim dziadku, Prezydencie Andrzeju Dudzie, który złamał Konstytucję. Jednym podpisem zniszczył demokrację w Polsce. Był tylko marionetką, nie miał swojego zdania. Obiecywał w kampanii słuchać rodaków, szanować ich, stać na straży prawa, ale to była tylko gra. Może więc będziesz dumny jedynie z tego, że był dobrym aktorem? Nie wiem.

Mam nadzieję, że zdołasz sam ocenić to, co tu i teraz się dzieje. To czego będziesz doświadczać, to nie jest Twoja wina, ale niestety nie uciekniesz od konsekwencji – taki los, przywilej i ciężar potomków wszystkich późniejszych pokoleń, a wnuków osób kierujących państwem w szczególności. To Twój dziadek również tworzy Twoją historię. I ma wpływ nie tylko na warunki Twojego życia, ale także na Twoje emocje, poczucie wartości – jako człowieka i Polaka, oraz na relacje z innymi ludźmi.

Z całego serca życzę Ci, aby pierwsza historia była Twoim udziałem. Jeżeli tak się stanie możesz być dumny. Chciałabym aby ten list przeczytał dzisiaj Twój dziadek. Kiedy będzie podejmował decyzje o przyjęciu czy odrzuceniu ustawy o Sądzie Najwyższym i miał świadomość, że tą decyzją wpływa również na Twoje życie i Wasze relacje w przyszłości.

Dobrego życia, młody człowieku
Ewa z Krakowa

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...