O autorze
O wszystkim, co się dzieje w serwisie. I nie tylko

20 lipca, godzina 20.00! Pokażmy, jak bardzo obchodzi nas to, co dzieje się z naszym krajem. Że nie jesteśmy obojętni

Tak było przed Pałacem Prezydenckim 18 lipca. "My chcemy weta!" – apelował tłum.
Tak było przed Pałacem Prezydenckim 18 lipca. "My chcemy weta!" – apelował tłum. Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
To może być najważniejszy moment dla polskiej demokracji. Nie ten, który wydarzył się dziś o godzinie 15.00 w Parlamencie RP. Nie to, czego przez ostatnie dni, tygodnie, miesiące byliśmy świadkami. Ale to, czy potrafimy pokazać, jak bardzo obchodzi nas to, co właśnie dzieje się z naszym krajem. Czy jesteśmy silni, by wstać z wygodnej kanapy i pokazać, że nie wyrażamy na to zgody. Pokażmy siłę, że nie jesteśmy obojętni! 20 lipca godzina 20.00. W całej Polsce!

Te tłumy przed Pałacem Prezydenckim we wtorek 18 lipca robiły ogromne wrażenie. Podobnie jak świece w rękach tysięcy ludzi w całej Polsce. Teraz pokażmy to ze zdwojoną siłą. Odpowiedzmy na apel Macieja Stuhra i krzyczmy z prośbą do prezydenta, by zawetował ustawy sądowe. To ostatnia nadzieja.



Nie patrzmy na polityków. Patrzmy na siebie. Wstańmy sprzed telewizorów, niech 20 lipca o godzinie 20.00 będzie nas jeszcze więcej. W Warszawie – na Krakowskim Przedmieściu, przed Pałacem Prezydenckim. I w innych miastach Polski. To najważniejszy dzień w historii Polski ostatnich 27 lat. Od którego wszystko w Polsce może się zmienić. Pokażcie, że ma to dla Was znaczenie!

Przypomnijmy słowa Macieja Stuhra: "Zapraszam jutro o 20. pod Pałac Prezydencki, będziemy prosić Pana Prezydenta o zawetowanie ustaw sądowych. Będzie ponoć prof. Rzepliński i kilka innych, zacnych zdradzieckich mordeczek. Sie ma!".
Przypomnijmy też, jak było przed Pałacem Prezydenckim 18 lipca, gdy Naród pierwszy raz apelował do Prezydenta RP Andrzeja Dudy: "My chcemy weta!".

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...